niedziela, 29 grudnia 2013

gitarra

Zacznę od tego że ze zdziwieniem dostrzegłem że ktoś mój pierwszy post przeczytał, a właściwie nie tyle ktoś co prawie stu różnych ktosiów! WOW! Jestem naprawdę zaskoczony!
Dotarło do mnie również zapytanie jak dzieci zareagowały na tego bloga. No wiec to trudne pytanie, bowiem jedno z dzieci zaczęło od stwierdzenia iż to że wspominam o nich (dzieciach mych znaczy) na tym blogu, jest dla nich poniżający?! Mam natomiast potwierdzenie że jedno z dzieci przesłuchało pierwszy utwór, a drugie nie przesłuchało żadnego i nie wie dlaczego miało by przesłuchać :(

Nie mniej przyszedł czas na drugi wpis i ten drugi wpis w przeciwieństwie do pierwszego zatytułowałem :) . Jedno z moich dzieci poprosiło mamę i tatę o gitarę na gwiazdkę. A mamie i tacie, dzięki pewnemu zbiegowi okoliczności i sieci sklepów Lidl udało się taką gitarę nabyć. Dziecię wraz z gitarą dostało stroik, i kurs gry na instrumencie w pobliskim domu kultury. Ponieważ dziecię się na gitarze (jeszcze) nie zna, poprosiło tatę (czyli mnie) o nastrojenie za pomocą stroika. Jako znany fachowiec od wszystkiego sprawdziłem w internetach jak się to robi, a następnie przystąpiłem do strojenia. Szło mi dobrze aż do 4 struny. Same strojenie nie jest trudne, kręci się kluczem i brzdąka aż do zaświecenia zielonej diody. Niestety przy czwartej strunie okazało się że to co było proste przy trzech pierwszych strunach, zupełnie nie działa przy czwartej. Więc kręciłem i kręciłem aż ... pękła niespodzianie zupełnie inna struna niż sądziłem że kręciłem. Tak więc czeka mnie zdobywanie nowej sprawności - wymieniacza strun :)

Ale żeby nie przynudzać to przejdźmy do muzyki. Ten wpis dedykuje mojemu dziecku wyposażonemu w gitarę, ale zachęcam oboje do wysłuchania. Będą to utwory w których zagrają fantastyczni gitarzyści (oczywiście moim zdaniem).
Na początek Mark Knopfler, lider zespołu Dire Straits. Długo myślałem jaki utwór wam pokazać i wybrałem Sułtanów swingu :)


Kolejny gitarzysta to Król Bluesa- B.B. King i jego Three O'Clock Blues

Następny mistrz gitary to Slash znany głównie z Guns N' Roses. Slash nagrał kilka płyt solowych ale tu wrzucę Paradise City - przebój GNR,  zagrane wraz z Fergie i zespołem Cypress Hill. Ciekawe połączenie :)
Dla ciekawych solowych dokonań Slasha dam linka do piosenki Anastasia, ale umówmy się że to materiał rozszerzony i poza programem :)

Czwarty gitarzysta to Brian May z grupy Queen (zapomniałem napisać że kolejność jest przypadkowa, a dokładnie wymyślana na bieżąco, innymi słowy to nie jest ranking). Proponuje posłuchać utworu Brighton Rock w wersji live (czyli na żywo), zagrany 11 lipca 1986 roku na stadionie Wembley. Cały utwór został zagrany solo przez Bayana. Dla porównania nagranie studyjne.

W tym miejscu ze zgrozą zauważyłem że na mojej liście nie ma jeszcze Jimmi'ego Hendrixa! Więc szybko wrzucam Voodoo Child.


Następny gitarzysta to Jimmy Page, współzałożyciel Led Zeppelin. Z utworów wybrałem Kashmir.

No i dotarliśmy do ostatniej pozycji. To trochę nie sprawiedliwie, bo mam jeszcze znacznie więcej do pokazania, ale w końcu zasady sam ustalałem i powinienem się ich trzymać :(
Na koniec ma więc trochę thrash metalu. Jeff Waters z kanadyjskiej formacji Annihilator w instrumentalnym utworze Crystal Ann.

To tyle na dziś :) Mam nadzieję że coś się wam spodoba, ale jeśli nie będziecie mieli totalnie czasu i chęci to posłuchajcie proszę tylko ostatniego utworu, trwa tylko 1 minute. Koniecznie załóżcie słuchawki i zróbcie głośniej :)
TATA

niedziela, 22 grudnia 2013

Postanowiłem zacząć pisać bloga ... a właściwie to nie. Właściwie to dostrzegłem w bookmarku córki link do piosenki  "MY SŁOWIANIE" wykonywanej przez Donatan-Cleo i postanowiłem wrócić do dzielenia się z dzieciakami muzyką. Piosenka "My Słowianie" będąca spiritus movens powstania tego bloga, nie jest moją ulubioną, ale to nie brak moich zachwytów jest powodem mojej pisaniny. Co gorsza, będę prezentował nie tylko dobre, ale również złe piosenki a to w celu poszerzania swoich i swoich pociech horyzontów muzycznych.

Drogie dzieci, ponieważ czas mamy świąteczny to zacznę od piosenek świątecznych. Pewnie każdemu przyszły na myśl kolędy, ale mi przyszły na myśl dwie zupełnie inne piosenki, których zawsze słuchamy w pracy w okolicach świąt. Co ciekawsze w okresie świąt słuchają ich słuchacze setek stacji radiowych, klienci centrów handlowych, barów szybkiej obsługi i zakładów fryzjerskich. Są to podobno najbardziej dochodowe przeboje świąteczne na świecie.
A więc #1 Mariah Carey i jej przebój All I Want For Christmas Is You

 oraz niezapomniana grupa Wham! i Last Christmas


Dalej żeby pozostać w nastroju sięgniemy po klasyk :) Frank Sinatra i Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!

Prawda że zrobiło się świątecznie ;) Więc teraz Jingle Bells ale żeby się nie przesłodzić to jazzowo i na puzonie. Zagra Trombone Shorty

Ponieważ zbliżamy się do końca świątecznego zestawienia (zapomniałem napisać że piosenek będzie siedem), a nie było jeszcze żadnej kolędy, to czas na kolędę (czyli pieśń nawiązującą do świąt Bożego Narodzenia).  Kolędę zaśpiewa niemiecki zespół Boney M a będzie to Mary's Boy Child

Kolejna kolęda to Mistress for Christmas śpiewana przez australijską grupę AC/DC

I na koniec protest song przeciwko wojnie, zaśpiewany przez Johna Lennona i Yoko Ono zatytułowany Happy Xmas (War Is Over). Niektórzy uważają ją za kolędę ;)

To tle drogie dzieci. Mam nadzieję że podołacie wyzwaniu wysłuchania 7 piosenek w 7 dni. W razie pytań wołajcie głośno TAAATOOOO ;)
Jeśli się wam spodoba, będzie ciąg dalszy...